Bartek J. z Natalią i synkiem Jarzębiny
Fotkę latem zrobił mój ojciec w ZOO w Bydgoszczy przy przypadkowym spotkaniu. Niestety mój roztargniony tato zapomniał zapytać Bartka o to, co robi, jaki jest jego numer telefonu oraz jak ma na imię jego młodsza córka, nieobecna na zdjęciu (mój ojciec twierdzi, że była młodsza córka, ale i w to do końca nie wierzę).
Wybacz Bartku, że bez pytania, ale nie mam jak się zapytać. Wnioskuję jednak pokrętnie, że skoro fotkę zrobił mój ojczulek, swoim aparatem i jest na niej także mój syn, to mi wybaczysz ;-)
Sergio, błagam nie opieprzaj, ja i tak już mam wyrzuty sumienia, ale sam rozumiesz... to spojrzenie Bartasa.... Ja mu się nigdy nie mogłam oprzeć. Bartas - jedno słowo a zdjęcie wyleci z bloga!